W miniony weekend na drogach powiatu sieradzkiego policjanci zatrzymali kolejnych nieodpowiedzialnych kierowców, którzy jechali na „podwójnym gazie”. 20-letnia kierująca Volkswagenem, mając w organizmie 2,4 promila alkoholu wjechała w przystanek. 33-latek jadący Mazdą, u którego alkomat wskazał 1,8 promila, został zatrzymany na drodze S8 dzięki reakcji świadka. Nietrzeźwym kierującym grożą surowe kary.
13 września około godziny 20:55 policjanci sieradzkiej drogówki zostali skierowani na zdarzenie drogowe w miejscowości Owieczki (gm. Klonowa). Jak się okazało kierująca Volkswagenem 20-letnia mieszkanka powiatu sieradzkiego nie zapanowała nad pojazdem, zjechała z drogi i uderzyła w wiatę przystankową. Podczas badania stanu trzeźwości okazało się, że kobieta miała w organizmie 2,4 promila alkoholu. Kolejny nietrzeźwy kierujący został zatrzymany dzięki reakcji świadka.
Tego samego dnia około godziny 1:50 dyżurny otrzymał zgłoszenie od kierowcy, którego zaniepokoił sposób jazdy Mazdy poruszającej się drogą ekspresową S8. Świadek zauważył, że kierujący jedzie tzw. „wężykiem” i podejrzewał, że może znajdować się pod wpływem alkoholu. Na miejsce natychmiast skierowano patrol ruchu drogowego. Na wysokości miejscowości Monice (gm. Sieradz) policjanci zatrzymali wskazany samochód. Przypuszczenia świadka potwierdziły się. Za kierownicą Mazdy siedział 33-letni obywatel Ukrainy. Badanie trzeźwości wskazało, że mężczyzna miał w organizmie 1,8 promila alkoholu.
Nietrzeźwym kierującym policjanci zatrzymali prawo jazdy. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata oraz wysoka grzywna. 20–letnia kierująca dodatkowo odpowie za spowodowanie kolizji.
Źródło: KPP Sieradz


































Dodaj komentarz