42-letni kierowca Opla mając w organizmie prawie 2,3 promile alkoholu i łamiąc sadowy zakaz prowadzenia pojazdów uderzył w betonową podporę wiaduktu na ulicy Wojska Polskiego. Nieodpowiedzialnemu kierującemu grozi do 5 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka kara pieniężna.
25 sierpnia około godz. 20:30 dyżurny policji został powiadomiony o zdarzeniu drogowym na ulicy Wojska Polskiego w Sieradzu. Jak relacjonował świadek, kiedy szedł ulicą nagle usłyszał huk i zobaczył, że osobówka uderzyła w podporę wiaduktu. Szybko podszedł do samochodu i zobaczył mężczyznę siedzącego na miejscu pasażera, który posiadał niewielkie obrażenia głowy. W pojeździe ani w jego pobliżu nie było innych osób. Świadek zaalarmował służby ratunkowe. Skierowani na miejsce policjanci, ustalili, że znajdujący się w pojeździe mężczyzna to 42-leni mieszkaniec Sieradza i to on kierował Oplem. Mężczyzna jechał pod wiaduktem wzdłuż chodnika, a w pewnym momencie zjechał i uderzył w betonową podporę. Następnie chcąc uniknąć odpowiedzialności szybko przesiadł się na miejsce pasażera. Policjanci zbadali stan trzeźwości 44-latka. Alkomat wskazał, że miał on w organizmie prawie 2,3 promila alkoholu. Natomiast sprawdzenie w policyjnych bazach wskazało, 44- latek ma orzeczony sądownie zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna trafił do policyjnej celi, a jego auto zostało zabezpieczone. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. 44-latek odpowie również za spowodowanie kolizji. Nieodpowiedzialnemu kierowcy grozi do 5 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka kara pieniężna.
Źródło i zdjęcie: KPP Sieradz




































Dodaj komentarz