W Wieluniu upamiętniono 83. rocznicę Zbrodni Wołyńskiej – masowych mordów na ludności polskiej podczas II wojny światowej, dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów. Podczas przemówień podkreślono nie tylko skalę i okrucieństwo zbrodni, ale też postawiono pytanie o przyszłość relacji polsko-ukraińskich w dzisiejszych czasach.
Uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą w Kościele Ojców Franciszkanów. Po uroczystości, zgromadzeni przeszli przed pomnik Sybiraków. Jan Książek, dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej przedstawił zebranym najważniejsze informacje z lat 1943-44.
Następnie głos zabrał pochodzący z Wielunia poseł na Sejm – Paweł Rychlik.
Nie było – jak mówią dzisiaj niektórzy ukraińscy historycy – swego rodzaju porywem, podrywem społecznym, aktem niezorganizowanym, a tylko i wyłącznie przejawem niezadowolenia, frustracji wobec ludności polskiej. Nie, to nieprawda. Była to przemyślana, zaplanowana eksterminacja polskiego narodu właśnie na tych ziemiach, aby z tych ziem Polaków się wyzbyć, a w przyszłości powstała Ukraina. Taki plan miał m.in. Stefan Bandera, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, którą dowodził, ale również Ukraińska Postańcza Armia. I to oni odpowiadają i doprowadzili do zbrodni zamordowania setek tysięcy istnień ludzkich, Polaków, tylko i wyłącznie dlatego, że byli właśnie Polakami – mówił poseł Paweł Rychlik.
Jak wskazał również w przemówieniu parlamentarzysta – przez lata wiedza o zbrodni wołyńskiej była w polskiej edukacji bardzo ograniczona, ale dziś świadomość społeczna w tej sprawie wyraźnie rośnie. Podkreślił, że wobec obecności wielu obywateli Ukrainy w Polsce, którzy przybyli do naszego kraju po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, obowiązkiem władz i całego społeczeństwa jest przekazywanie im wiedzy o tej części wspólnej historii. Dodał, że niezależnie od tego, czy zostaną w Polsce, czy wyjadą, powinni znać tę historyczną perspektywę, jednocześnie szanując polskie prawo i porządek.
Z kolei burmistrz Wielunia – Paweł Okrasa, nawiązał do historii i trudnego okresu XX wieku, który włodarz miasta nazwał „wiekiem totalitaryzmów”. I to doktryny, czy to niemiecka, czy sowiecka, były – jak wskazał Paweł Okrasa – odpowiedzialne za kilkadziesiąt milionów ofiar.
Trzeba postawić pytanie, co sprawiło, że mieszkający obok siebie przez całe wieki mieszkańcy, obywatele polscy, obywatele ukraińscy, Żydzi. Że ci ludzie, którzy współistnieli ze sobą, chodzili do wspólnych kościołów, pobierali się, były przecież małżeństwa polsko-ukraińskie, że nagle ci ludzie, którzy ze sobą żyli w dobrej komitywie, nagle wyciągali siekiery, widły, potrafili mordować bezbronne kobiety, małe niemowlęta, osoby starsze w sposób bestialski, w sposób, którego nigdy w ówczesnych czasach nie stosowano. Nawet wielka machina wojenna niemiecka, o której my tu w Wieluniu wiemy doskonale, która przeszła przez nasze miasto totalnym zniszczeniem tego miasta i wielkimi trupami, nie podjęła się aż takich bestialskich, zbrodniczych zachowań w stosunku do drugiego człowieka – pytał w przemówieniu burmistrz Paweł Okrasa.
Na zakończenie, delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze przy mogile.




































































Dodaj komentarz